Kijewski odmówił, bierze to Lisztwan
Dotychczasowy asystent Igora Griszczuka Mirosław Lisztwan poprowadzi ekipę Czarnych Słupsk do końca tego sezonu. Oferty klubu ze Słupska nie przyjęli m.in. Eugeniusz Kijewski i Josip Vranković.
- Trener Lisztwan od lat związany jest z klubem, zna zespół i będzie wiedział, jak to poukładać - tłumaczy decyzję prezes Czarnych Andrzej Twardowski.
Tak naprawdę jednak, to wyjście awaryjne, bo szef klubu ze Słupska chciał zatrudnić szkoleniowców o dużo większym doświadczeniu i bardziej znanych nazwiskach.
- Kiedyś o trenerach z doświadczeniem w Eurolidze mogliśmy marzyć, a dzisiaj są już w naszym zasięgu - mówił Twardowski jeszcze w poniedziałkowe popołudnie. Wówczas wydawało się, że Czarnych poprowadzi Kijewski lub Vranković.
- Było za mało czasu na wprowadzenie zmian w zespole. Teraz każdy mecz jest dla Czarnych spotkaniem o życie, a efekty pracy nie przychodzą od razu - tłumaczy Kijewski.
Nieoficjalnie mówi się, że Kijewski i Vranković podjęliby wyzwanie tylko wtedy, gdyby klub dał gwarancję kontraktu na końca przyszłego sezonu. Twardowski zgodził się na automatyczne przedłużenie umo-wy jedynie wówczas, jeśli drużyna zakończy sezon w czołowej ósemce.