Absurd na gostyńskich ulicach
Piątek był trudnym dniem nie tylko dla mieszkańców Gostynia, ale także dla przejeżdżających przez to miasto - drogą krajową i wojewódzką. Jednocześnie na głównym ulicach sprzątano, malowano pasy i łatano dziury. Wprawdzie już od rana utrudnienia w ruchu były dość spore, ale najgorsze rozpoczęło się w południe, kiedy większość handlowców i klientów zaczęło opuszczać miejskie targowisko. Sprawę poruszono podczas wieczornej sesji samorządu. - To jest niedopuszczalne, aby coś takiego działo się w mieście w środku dnia. Na przyszłość tak należy pokierować tego typu robotami, aby nie dochodziło do tego absurdów - apelował radny Marek Cichowski.