Człuchów-Chojnice. Modernizacja drogi nr 22
Kierowcy, którzy spodziewali się, że podczas modernizacji berlinki będzie ona poszerzana są mocno zawiedzeni. Z przestrachem spoglądają też na wysokie krawężniki układane wzdłuż drogi.
- Dlaczego droga nie jest poszerzana - pytają człuchowianie. - W tej chwili wygląda to nawet jak gdyby była zwężana, a krawężniki wystające na kilkadziesiąt centymetrów mogą być niebezpieczne.
- Jeśli krawężniki będą wystawały nad powierzchnię drogi kierowcy, którzy znajdą się w trudnej sytuacji nie będą mieli gdzie uciekać - komentuje Dariusz Kłudka, zastępca komendanta człuchowskiej policji. - Może to doprowadzić do bardzo poważnych wypadków.
Zenon Ciszewski, szef człuchowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad uspokaja.
- Na pewno będzie bezpieczniej niż wcześniej - mówi Zenon Ciszewski. - Po wylaniu asfaltu krawężniki będą znajdowały się o centymetr niżej niż nawierzchnia. Droga nie musi być poszerzana gdyż spełnia normy. Jej szerokość wynosi 7 metrów i to w zupełności wystarczy. Wbrew pozorom gdyby była szersza mogłoby być to niebezpieczne. Część kierowców próbowałaby wówczas wyprzedzać na trzeciego. Mielibyśmy zderzenia czołowe. O tym, że często kończą się one tragicznie nikomu nie muszę chyba mówić.
Kierowcy jednak przeklinają, tym bardziej, że podróż do Chojnic zabiera im znacznie więcej czasu. Wcześniej pokonanie 14 km zabierało im 10-15 minut. Teraz muszą poświęcić na to minimum pół godziny. Mimo to tylko nieliczni wybierają, dłuższą o kilka kilometrów, drogę przez Zamarte.