Prokuratura czeka na sąd a Bazgroł wciąż bazgrze...
Barbara Bariasz, sprzedawczyni pieczywa w punkcie u zbiegu ulic Zachodniej i Zielonej ma już dosyć wandala, który wypisuje na jej kiosku - podobnie jak na murach, kioskach czy płotach w całej Łodzi - nonsensowne hasła i jest bezkarny, bo biegli psychiatrzy orzekli, że mężczyzna jest niepoczytalny. To Wiesław W., zwany Bazgrołem.